środa, 20 września 2017

Włoskie wakacje - Florencja

Tym razem nadszedł czas na Florencję...
Piękne miasto, co mogliśmy zobaczyć z bliska jak i z daleka – pierwsze zdjęcie to widok z góry na którą wjechaliśmy przed zwiedzaniem, gdy mieliśmy jeszcze jakieś pół godziny do wycieczki z przewodnikiem. Oczywiście największe wrażenie robi bazylika Santa Maria di Fiore – drugi raz gdy ją widziałam miałam to samo uczucie gdy wychodzę zza budynku i ją widzę – WOW. Jest tak ogromna, tak piękna i tak zapierająca dech, że po prostu trzeba to zobaczyć. 






niedziela, 17 września 2017

Włoskie wakacje - Piza

Piza…właściwie kojarzy się tylko z krzywą wieżą, i szczerze mówiąc mimo, że tam byłam to dalej kojarzy mi się tylko z tym ;) Pośród miasta są mury obronne gdzie znajduje się baptysterium, kościół i właśnie krzywa dzwonnica z krzywą wieżą – jak dla mnie wygląda to jakby ktoś nagle po środku miasta stanął i powiedział – tu będzie kościół :D Oczywiście mnóstwo ludzi z rękami czy nogami w powietrzu próbujących „utrzymać”wieżę J Sama się na takie pokusiłam :D W Pizie akurat mieliśmy trochę czasu wolnego, więc chcieliśmy spróbować włoskiej pizzy i bruschetty – pizza może i tak, ale bruschetta – wielkie nie. Uratowały Nas karafki wina ;)








środa, 13 września 2017

Włoskie wakacje - Wenecja

Jak to czasem bywa – nastała długa przerwa, co postaram się teraz trochę nadrobić. Dzisiaj chciałam Wam pokazać trochę zdjęć z wakacji – włoskich wakacji i opisać je trochę, bo może ktoś planuje podobne lub chciałby coś wiedzieć. 
Na poszczególne miasta włoskie przyjdzie czas w kolejnych postach. Tak więc już w lutym wybraliśmy włoskie wakacje z biurem podróży Rainbow. Ponieważ strasznie boję się latać, była to wycieczka autokarowa, nie ukrywam trochę męcząca, ale dzięki tak długiej podróży można już była poznać trochę ludzi z wycieczki. A akurat na naszej było mnóstwo ludzi w naszym wieku, co było ogromnym plusem. Nasza wycieczka to objazdówka, pod koniec były 2 dni na plaży. Ogólnie poza niektórymi niedociągnięciami, oceniam ją na 5,5/6 ale o tym później J Dodatkowym plusem było to, że gdy wykupiło się wycieczkę (lub zarezerwowało i wpłaciło samą zaliczkę) to dostawało się voucher – w tym wypadku na 60euro – więc tyle mniej musieliśmy płacić za wejściówki, rejs na gondoli itp. J



Pierwszym punktem wycieczki była cudowna Wenecja! 


Byłam tam już po raz drugi i zrobiła na mnie takie samo – ogromne wrażenie. I z całego planu wycieczki właśnie tu i w Rzymie podobało mi się najbardziej. Aby dostać się do centrum Wenecji trzeba było przypłynąć barką  ok. 30 min. 


(pomarańczowy hotel)

Po zacumowaniu, już na wstępie, tuż po minięciu hotelu w którym kręcili film „Turysta” dotarliśmy pod pałac Dożów, a tuż obok niego rozciągała się bazylika św. Marka z ogromnym placem i dzwonnicą. Szczęśliwie byliśmy tam już o 8 rano, więc nawet przewodniczka była zdziwiona małą liczbą ludzi. 



Jednak dla bezpieczeństwa nie ma to znaczenia – już od rana można było zobaczyć ludzi z wielkimi „giwerami” którzy pilnują i obserwują. Później wybraliśmy się na spacer po Wenecji – zrobiliśmy też kilka typowych, klimatycznych dla tego miasta zdjęć uliczek w tle z gondolierami. 




Postanowiłam sobie zapisywać to co mówi przewodniczka, ale temperatura, ilość rzeczy w torebce i ogólne zmęczenie mi tego nie ułatwiło, więc pozostawię Wam kilka zdjęć ;) Potem był rejs 6 osobową gondolą. Dopiero teraz dowiedziałam się, że gondole są  skonstruowane niesymetrycznie, więc rolą gondoliera jest odpychanie jakimś typem kijka (bo nie wiem jak to nazwać) stronę, która bez tego by się przechyliła :D Po rejsie który zaczął się i skończył na Canale Grande mieliśmy czas wolny w którym spotkałam moją współlokatorkę z Erasmusa! Nie widziałyśmy się od lutego 2016 :P Kolejne co Nas czekało była podróż do hotelu w okolice Pizy… ;)






czwartek, 23 marca 2017

Przegląd nowości & najpotrzebniejszych przedmiotów ;))

Jak tam wasze przygotowanie do wiosny? Ja już nie mogę się doczekać ciepłych dni i szczerze, strasznie mi żal, że bezpowrotnie straciłam już możliwość wyjazdu na erasmusa - praktyki. No chyba, że zapiszę się na kolejne studia :D ale tego nie planuję. Co najwyżej mój Chłopak będzie się musiał przyzwyczaić do tego, że co roku na wakacje będziemy tam jeździć. No może poza tymi wakacjami - bo tu już mamy inny plan ;) Ogólnie szykuje się wyjazdowo i już na majówkę, mam nadzieję, że i w lipcu, ale na najlepsze musimy poczekać jeszcze dłużej ;)
A co mam dla Was dziś? Kolejne produkty z Chin. Niestety i ja chyba się uzależniłam i listonosz chyba powoli ma tego dosyć, bo chyba gdy widzi adres mojej ulicy od razu myśli, ze to moja paczka ;) A tymczasem tak jak było to wczoraj - jedna! była do mojej sąsiadki  :) 

A więc kilka oczywiście bardzo potrzebnych rzeczy, które przyszły mi w ostatnim czasie:
(JEŚLI CHCECIE LINKI DO PRODUKTÓW, PISZCIE W KOMENTARZU ;) )
lampa do selfie 5$:


poniedziałek, 13 marca 2017

Melanżowa miedź ze SweetVanilla

Ostatnimi czasy połączenie białego z czarnym i szarym, czyli tak zwany melanż, to mój ulubiony wzór. Posiadając jednak już wiele takich bluzek/sukienek, wypatrzyłam kolejną. Na szczęście ;) w wyborze kolorystycznym w sklepie SweetVanilla znalazłam też mix białego z miedzianym. Z daleka może nie wygląda na taki kolor, ale z bliska widać właśnie śliczną miedź :) 
Sukienka do kupienia TUTAJ







środa, 8 lutego 2017

New shoes!

Jestem Dominika i jestem... butoholiczką. Też często macie wrażenie, że to trafne dla Was określenie? :P Ja w przeciągu tych 12 miesięcy, kupiłam więcej butów niż w przeciągu ostatnich 5? :P
Tym razem 3 pary butów zimowych. Pierwszy raz robiłam zakupy w sklepie Renee. Już od dawna chciałam w końcu na własne oczy zobaczyć te ich sławne, pięknie zapakowane pudełka, no i w końcu się skusiłam :) 
A Wy macie już ich pudełka w swojej kolekcji? :D
Zobaczcie co wybrałam:








piątek, 3 lutego 2017

Gadżetomania z aliexpress

Hej! Ostatnio pisanie idzie mi bardzo powoli i nie zbyt często... Może to dlatego, że na dworze nie ma warunków do zdjęć? Zdecydowanie lepiej idzie mi prowadzenie bloga w okresie wiosenno-letnim, kiedy zdjęcia wychodzą milion razy lepiej :) Dlatego dziś będzie coś innego. Ogólnie co jakiś czas postaram się pisać jakieś recenzje produktów - kosmetyków, gadżetów. Do tego chociaż nie trzeba wychodzić z domu, a dziś gdy cały dzień jest ciemno, jest to jakieś wyjście. Poza tym mało czasu na wszystko... Przed ostatnia sesja już z głowy, oczywiście oceny najlepsze ze wszystkich semestrów, ciekawe dlaczego dopiero pod koniec mi się zachciało? :D Poza tym, pracuję jeszcze nad jedną rzeczą... z małą pomocą pewnej kochanej osóbki :)

No więc dziś coś co przyszło mi już w niecałe 3 tygodnie! z aliexpress
Pierwsza rzecz to rzęsy - sztuczne. Nigdy wcześniej takich nie używałam. Kupiłam też klej i dziś była pierwsza próba, po obejrzeniu kilku filmików na YT no i... nie było tak źle jak na pierwszy raz, ale boję się strasznie żeby nie dostać zapalenia spojówek albo czegoś podobnego. Niestety dużo rzeczy mnie uczula, a nie wiem jak sprawdzić czy także i ten klej... Macie może jakieś sposoby żeby to sprawdzić, bez chodzenia ok. 2 tygodni ze spuchniętym okiem? :D 
Ogólnie same rzęsy wydają się bardzo fajne, ładnie zrobione. Są dość długie więc nadają się raczej na jakieś wieczorne wyjścia :)


Kolejną rzeczą są pędzle. W zestawie który zamówiłam znajduje się wiele rodzajów - zobaczcie same. Nie jestem specjalistką w malowaniu się pędzlami, dlatego uznałam, że ceny jakie są na ali -  i za rzęsy i ze pędzle - jak na początek wystarczą :)
Czekam na kolejne paczki, więc niedługo kolejne posty. Szykuję też posty o nowościach nie tylko z ali, no i mam nadzieję, niedługo jakaś stylizacja






sobota, 14 stycznia 2017

Trójmiasto na początek 2017

Dziś kilka zdjęć z sylwestra - dość nietypowego, bo spędzonego bardziej na zwiedzaniu ;) Ci, którzy śledzą mój instagram  pewnie wiedzą, ale Ci którzy nie - spędziłam go w Trójmieście. 
Poza tym ciągle brakuje mi czasu na jakąś sesję... Postaram się w najbliższym czasie znaleźć trochę czasu, bo nowa lustrzanka czeka :D

Gdańsk










Gdynia



I Sopot